Istnieją pewne uniwersalne zasady dotyczące zachowania się w miejscu, gdzie na co dzień pracujemy. Nikomu nie zależy na tym, żeby żyć w zepsutym środowisku, w którym nikt się ze sobą nie dogaduje,a atmosfera ogólna jest ciężka. Należy doceniać pozycję każdego, kto znajduje się w grupie. Deprecjonowanie czyjejś wartości na jakiejkolwiek podstawie jest złe i nie prowadzi do niczego dobrego, dlatego wstrzymajmy się z komentarzami, które wbijałyby kogoś w ziemię. Częstym problemem spotykanym w miejscu pracy jest to, jak zachować się w sytuacji jednowymiarowej, czyli kiedy jesteśmy na takim samym stanowisku z kolegą w pracy, jesteśmy tej samej płci i nie wiemy, czy wchodząc do środowiska danej pracy mamy zacząć od przedstawienia się i przejścia na ty, czy może zostawić wolną rękę drugiej osobie. Jeśli chodzi o relacje pracodawca -podwładny, to jasne jest, że to pracodawca określa, czy przechodzimy ze sobą na ty. Jednak czasami, jeśli pracodawca jest o wiele od nas starszy, w dodatku jest kobietą, a my mężczyzną, wtedy najlepiej jest zachować mimo wszystko dystans i nie mówić jej po imieniu mimo że ona może sobie na to względem nas pozwolić (chociaż najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby ona także mówiła do nas w takim razie na pan/pani).